Szpital weterynaryjny

Arka

Chłopska 2a, 30-806 Kraków, Poland

4.2(66 opinii Google)Otwarte terazDyżur 24 h

Całodobowa klinika weterynaryjna w Krakowie, oferująca kompleksową opiekę, diagnostykę oraz całodobowy dyżur medyczny.

Weterynarz ogólnyMedycyna ratunkowaPsyKoty

Usługi

4 usługiw 4 kategoriach· ceny ustalane indywidualnie

Chirurgia

1 pozycja
  • Zabiegi specjalistyczne

    Przeprowadzanie odpowiednich zabiegów specjalistycznych w celu przywrócenia pełnego zdrowia zwierzęciu.

    • psy
    • koty

Diagnostyka

1 pozycja
  • Diagnostyka

    Precyzyjne badania dodatkowe z wykorzystaniem najnowocześniejszych technologii w celu postawienia diagnozy.

    • psy
    • koty

Hospitalizacja

1 pozycja
  • Hospitalizacja

    Pobyt zwierzaka pod całodobową, profesjonalną opieką i nieustanną obserwacją w szpitalu.

    • psy
    • koty

Profilaktyka

1 pozycja
  • Profilaktyka

    Regularne badania kontrolne pozwalające zapobiec groźnym chorobom lub wykryć je we wczesnym stadium.

    • psy
    • koty

Godziny otwarcia

Źródło: oficjalna strona kliniki.

Poniedziałek
09:00–20:00
Wtorek
09:00–20:00
Środa
09:00–20:00
Czwartek
09:00–20:00
Piątek
09:00–20:00
Sobota
09:00–13:00
Niedziela
09:00–12:00

Możliwości i udogodnienia

Usługi dodatkowe

Hospitalizacja całodobowa

Opinie

Wybrane opinie pacjentów z Google Maps. Pełna lista w Google.

  • Maciej Nowak

    5.0

    a month ago

    Trafiliśmy do Arki z kotem w bardzo złym stanie. Byliśmy już na dyżurze nocnym. Pomimo to przyjęto nas szybko, potraktowano z szacunkiem i wyczuciem. Pomimo starań nie udało się uratować mu życia ale dziękuję za pomoc i podejście zarówno do nas jak i do kotka.

  • Jud Sy

    1.0

    5 months ago

    Niestety spotkałam się w tym miejscu z dużą niekompetencją pracowników, ktorym nie mozna zaufać i powierzyć zwierzęcia. Czekałam ponad dwie godziny. Zostałam przyjęta przez Panią Martę Bazylak, ktora mimo licznych prośb odmówiła mi uczestnictwa podczas badania psa. W efekcie badanie USG nie zostało wykonane, gdyż Państwo w Arce nie byli w stanie zabezpieczyć zarowno siebie, jak i 5-kilogramowego psa (być może wlasnie z tego wynika ten brak transparentności?). Na badanie zostalam skierowana do innego weterynarza, który notabene bez problemu je wykonał i to w mojej obecności. Oczywiście nie przeszkodziło to Arce pobrać za tę wizytę trzy razy więcej pieniedzy niż standardowo. Nie polecam - omijajcie Arkę szerokim łukiem, szkoda zwierząt, czasu i pieniędzy. Bardzo, żałuję, że nie poczytałam opinii na temat tego miejsca przed skorzystaniem z tej parawizyty. Zastrzegam, że wszelkie komentarze naruszające moje dobra osobiste, w tym zniesławiające lub obraźliwe treści, będą dokumentowane i mogą stanowić podstawę do podjęcia działań prawnych.

  • Zdzisław Sowa

    1.0

    4 months ago

    Dzień dobry Robiłem badanie USG w Arce .Jak zwykle Pani lek.wet.Kożuch wzięła Gabi na badanie bez mojej obecności.Wróciła po chwili i powiedziała pies ma guza w pęcherzu, który jest nie operacyjny.Pies do uśpienia,a mnie zasugerowała psychologa na czas po stracie mojej suni.Prawie 3 miesiące po diagnozie 19.11.25 Gabi jest po operacji,a badanie histopatologiczne pokazało, że guz był nie złośliwy.Opisałem tą historię, żeby dać innym miłośnikom zwierząt czas na zastanowienie Pozdrawiam serdecznie

  • sylwia jakóbczak

    1.0

    5 months ago

    Moja historia leczenia kotki Zuzi w klinice Arka Na stronie internetowej tej kliniki widnieje zdanie: „Poziom cenowy adekwatny do wysokiego poziomu usług”. Chciałabym podzielić się swoją historią, ponieważ wierząc w to hasło, powierzyłam leczenie mojej kotki Zuzi tej placówce. Niestety, moja kotka doświadczyła długotrwałego cierpienia i ostatecznie utraciła życie, a ja sama przeszłam poważne załamanie nerwowe. Sprawa jest obecnie prowadzona przez prokuraturę, sąd oraz izbę weterynaryjną. Potwierdzenia uchybień znajdują się w opiniach biegłych sądowych oraz lekarzy weterynarii. Od grudnia 2024 roku Zuzia była leczona w klinice Arka. Od stycznia 2025 opiekę przejęła lek. wet. Anna Derkowska. W grudniu 2024 r. na SOR przyjęła ją lek. wet. Weronika Piekarska. Zuzia zawsze wokalizowala z bólu co dwa msce miała leczony pęcherz. 15.11 znowu zaczęła wokalizowac ale inaczej. 20.11 zawiozłam ją do Anny Derkowskiej. Mówiłam że kotka była u okulistki ma uwejtis i wg okulistki stan zapalny w organizmie. Okulistka kazała zrobić krew na fiv, felv, białaczkę, toksoplazmozę, chłoniaka. Chciałam też jak co dwa msce fpl trzustki ponieważ notorycznie roslo. Obecnie było 12,5! Lekarka stwierdziła że to krzyki demencyjne a że wisi nad wodą to tak te kotki mają!!! Na szczęście nie odstawiłam kotce wody jak poradziła. Na moje pytanie czy to boli stwierdziła że nieeee. Jeszcze to potwierdziła na mailu. Widziała filmy jak zuzia krzyczy z cierpieniem to mnie uspokoiła że to nie ból nie pani pierwszy kot. Mówiłam że Zuzia mniej je, chce ale jakby nie mogła...tak mnie skutecznie uspokoiła że nie zawiozłam kotki do innego lekarza i pozwoliłam by od 20.11.24 do 10.12 krzyczała!!!. Kazała mi zamówić calm na uspokojenie...kiedy 6.12 Zuzia poczuła się gorzej dalej uważałam że to demencja. 10.12 dopiero nasikała za kuwetę wtedy szybko Arka. W arce Weronika Piekarska zdiagnozowała na USG że to poważny stan zapalny ukl pokarmowego !!! Trwający co najmniej od pół roku...że doszła kreatynina poza skala i Zuzia jest do uśpienia... Ustaliliśmy kilka dob kroplówek. Rano pytałam czy te kroplówki pomogą to powiedziela że nie, że nerki są uszkodzone i na pewno umrze, trzeba ja uśpić. Uwierzyłam drugi raz... Po uśpieniu Zuzi Pokazywalam filmy z krzykami zuzi i wyniki najlepszym specjalistom w Polsce. Każdy twierdzi że na fpl trzustki 12,5 podaje się antybiotyk i że nie trzeba było tak szybko Zuzi usypiac, że kroplowki by pomogły... Potwierdzili to najlepsi biegli sądowi opisując nowe błędy...załamałam się...takie coś w 21 wieku... Moja kotka tyle cierpiała bo lekarce bez diagnostyki specjalistycznej uroilo się że przy zapaleniu trzustki kotka sama się wykuruje??... I krzyczy oraz nie pije wody przez demencję...( Nie mogła podobno już pić taki stan zapalny ukl pokarmo)...20.11.24_10.12.25 To, co się wydarzyło, było dla mnie i mojej rodziny ogromnym wstrząsem. Sprawę nagłaśniam, aby żadne inne zwierzę i jego opiekun nie doświadczyli podobnej sytuacji. Nie spodziewałam się, że możliwe jest tak poważne niedopatrzenie diagnostyczne i terapeutyczne. Błędy, o których mówię, są potwierdzone przez biegłych lekarzy weterynarii. Objawy kotki, udokumentowane na filmach, zostały ocenione przez specjalistów w Polsce. Zdecydowałam się zabrać głos w tej sprawie, ponieważ cierpienie kotki jakie przeszla od 20.11.24 do 12.12.24 jest niewyobrazalne. Podchodzi pod ustawę o znęcanie się nad zwierzętami i zaniechanie leczenia podwójnie przez rażące niedopatrzenie i błędy diagnostyczne. Mam wszystkie dowody. A ja od grudnia 2024 r. walczę nie tylko z poczuciem straty, ale i ogromnymi konsekwencjami zdrowotnymi tego, co się wydarzyło. Moja pełna relacja znajduje się na moim profilu na Facebooku – Sylwia Jakóbczak. Zachęcam do zapoznania się i wyciągnięcia własnych wniosków. Szanuję fakt, że błędy mogą się zdarzać, ale uważam, że każda diagnoza wymaga rzetelnego potwierdzenia i odpowiedniego leczenia, szczególnie u zwierząt starszych. Każdy komentarz pod tym postem zawierający nieprawdziwe treści będzie zgłaszany i może wiązać się z odpowiedzialnością prawną.

  • Katarzyna D Werner

    5.0

    2 months ago

    Dziękujemy dr Franczakowi oraz dziewczynom z teamu za świąteczny dyżur 2025 🩺🐾🐕‍🦺 🩷❄️🎄

Zobacz wszystkie opinie w Google Maps ↗